02 września 2014

Łapówka



Tak, od kilku dni codziennie dostaję od jednej z pacjentek  łapówkę w postaci… banana.
 
Jak pisałam już wcześniej, w tym tygodniu pracuję tylko do czwartku, i dzięki Bogu! 

Jestem trochę dzisiaj zdołowana. Może bardziej zmęczona niż zdołowana. 

Nie mogę się już doczekać soboty. Mamy wtedy takie małe spotkanie w związku ze zdanym egzaminem. 

Zasypiam na siedząco, chcę już do łóżka, a przede mną jeszcze kilka rzeczy do zrobienia.

Na koniec moje zabawy nowym sprzęcikiem, z którego jestem zadowolona najbardziej na świecie. Na pierwszy ogień idzie babcia, która w miniony weekend bardzo pozytywne wrażenie zrobiła na mnie.


1 komentarz:

Komentarze obraźliwe oraz spam nie są mile widziane, natomiast za wszystkie pozostałe bardzo dziękuję;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...