05 maja 2014

Pierwszy dzień na oddziale

Wstałam o piątej rano i jestem absolutnie padnięta. Pierwszy dzień stażu był ciężki, a nawet bardzo ciężki. Od 7.00 do 14.30 siedziałam przez jakieś piętnaście minut, bo ciągle coś było do zrobienia. Czas leciał mi bardzo szybko.
Kontakt z pacjentami w tak złym stanie jak ci, którzy leżą na oddziale na którym odbywam staż bardzo mocno obciąża psychikę. W niektórych przypadkach jest to nawet stan paliatywny, więc czuję, że to będzie ciężkie pół roku.
Obiad zjedzony, więc czas na gorącą herbatę i powrót do nauki, matura już za tydzień!

3 komentarze:

  1. Podziwiam,ja nie dałam rady.
    Wytrzymałam rok w hospicjum i poddałam się...
    Cudownie, że są takie osoby jak Ty, które stawiają czoła i nie boją się przeciwności.
    Trzymam za Ciebie mocno kciuki i oby to było owocne pół roku!
    Spokojnego wieczorku! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. powodzenia! wielki szacun za to co robisz...ciężki kawałek chleba...
    pozdrawiam miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam - ja nie potrafię. Za bardzo mnie takie rzeczy przytłaczają...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze obraźliwe oraz spam nie są mile widziane, natomiast za wszystkie pozostałe bardzo dziękuję;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...