01 maja 2014

12 dni!

Tyle właśnie zostało do mojej biologii!
Dostałam od K. prezent. Najbardziej praktyczny, przydatny mi i najcudowniejszy na świecie prezent czyli... Atlas anatomiczny Nettera z polskim mianownictwem! Czyli coś co jest średnio dostępne, a jak już dostępne, to paskudnie drogie!
Rodzice się do grilla szykują, a pogoda wcale grillowa nie jest. Nie dość, że słońce świeci jakby chciało a nie mogło, to jeszcze wiatr wieje zimny i zanosi się na deszcz.
A ja zapcham się mega słodkością, jaką dostałam od taty i wracam do nauki. 
 

3 komentarze:

  1. 12 dni, dużo i niewiele...
    Akuratny czas na odświeżenie pamięci,zakodowanie minimalnych nowości, i przypominajki z filiżanką kawy.
    Dobrze będzie, zobaczysz.
    Zapewne piszesz rozszerzoną,co?
    Prezent pierwsza klasa, super! :) Wiedział Narzeczony jaki niezbędnik jest potrzebny :)
    Mimo wszystko słonecznej i miłej majówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, piszę rozszerzoną i trochę tego żałuję.

      Usuń
  2. Eh... ty to mnie wykończysz z tymi słodkościami... No nie masz litości. Ślinka mi tak cieknie na te cudo na talerzyku, że niemal zaśliniłam całą klawiaturę. Och ale bym teraz wciągnęła takie ciacho ;))
    PS Będzie dobrze jestem tego pewna :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...