09 kwietnia 2014

Melisa w kieliszku, na watce

Przybiegam tutaj z dobrymi wiadomościami. A właściwie z jedną dobrą wiadomością, a jest nią to, że mam bardzo dobry nastrój.
Jutrzejszy dzień zapowiada się biegająco. Nie dość, że muszę wstać bardzo wcześnie, żeby wyjść z psem, to zaraz potem uciekam na miasto. Choć chciałabym jak najszybciej wszystkie sprawy załatwić, bo dużo nauki mnie czeka niestety.
Ten weekend mam tak zawalony zaliczeniami, że nie wiem jak ja to wszystko ogarnę. Pocieszające jest to, że pisałam sprawdzian wczoraj, i wydawał mi się cholernie trudny, pytania były skonstruowane w mega dziwny sposób, dostałam 26/30 punktów. Zawsze to motywujące jest.
A poniżej, zupełnie na odstresowanie ziółka, których jeszcze nie widać, ale mam nadzieję, że już niedługo będę mogła podzielić się efektami mojego dmuchania i chuchania na nie, żeby pięknie rosły.



I jeszcze mój mały eksperyment biologiczny; w samej wodzie, na watce próbuję wyhodować melisę. To jest zdjęcie sprzed kilku dni, jutro wstawię aktualne, na którym widać zaskakujące jak dla mnie efekty! 
 

1 komentarz:

  1. Piękne doniczki!!!
    Piękny wynik!
    I kolejnych takich pięknych Ci życzę! :)
    Dobrej nocki :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze obraźliwe oraz spam nie są mile widziane, natomiast za wszystkie pozostałe bardzo dziękuję;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...