22 kwietnia 2014

Mąciwoda

Co za popieprzony dzień!
Wielkanocny poniedziałek był do bani. Najpierw mama zrobiła mi awanturę o to w jaki sposób myję sałatę. Bardzo mnie to rozzłościło, a właściwie upokorzyła mnie, ponieważ nawrzeszczała na mnie przy gościach jak na małą głupią dziewczynkę.
Posiedziałam chwilę w pokoju sama, potem przyszedł K. trochę mnie powkurzać, ale w końcu poprawił mi humor i wyciągnął mnie z powrotem do gości.
Ale to był dopiero początek.
Właściwie potem było nawet miło do momentu, gdy mój tata totalnie upokorzył swojego brata wrzeszcząc na niego i wyganiając od stołu (miał powód by się zdenerwować, ale mógł załatwić to bardziej po cichu).
A na sam koniec K. się obraził i wyszedł z domu i do tej pory kontaktu nie mam z nim absolutnie żadnego. I jestem na niego wściekła, ponieważ to co ja zrobiłam, to próbowałam uspokoić jego i mojego tatę i namówić ich na zmianę tematu, bo już zaczynali sobie mówić nieprzyjemne rzeczy. A ponieważ się przekrzykiwali, to i ja musiałam krzyknąć żeby mnie ktoś usłyszał. I wtedy mi się oberwało, K. nakrzyczał na mnie jakbym mu coś zrobiła. A potem już tylko prosiłam żeby nie wychodził, tyle było mojego udziału.
I dlatego nie mam zamiaru brać już udziału w imprezach zakrapianych alkoholem. To nigdy nie kończy się dobrze, bo choć jako jedyna w towarzystwie nawet kropli do ust alkoholu nie wzięłam, to ja teraz czuję się jak ostatnia frajerka i mąciwoda.

4 komentarze:

  1. Cholera, te święta jak widac nie sprzyjały większości...
    Coś wisi w powietrzu chyba...
    Oby K. szybko przeszło!

    OdpowiedzUsuń
  2. człowiek chce dobrze,a nie zawsze tak wyjdzie...
    przykro mi mam nadzieję,że szybko się atmosfera poprawi, pozdrawiam mimo wszystko miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakieś fatum nad tymi świętami wisiało...
    Gdzie nie zajrzę to raczej był to kiepsko spędzony czas, raczej łzawy niż z uśmiechem na ustach... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie nie lepie, na Świętach połowa rodziny skłócona ze sobą, mama w pracy, siedziałyśmy z siostrą, w drugi dzień byłam u Mojego, więc przynajmniej się na chwilę z tego "rodzinnego" klimatu wyrwałam.....dobrze, że już po Świętach

    OdpowiedzUsuń

Komentarze obraźliwe oraz spam nie są mile widziane, natomiast za wszystkie pozostałe bardzo dziękuję;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...