28 kwietnia 2014

Byle do jutra

Głodna jestem. Ale zanim przygotuję sobie tosty pomyślałam, że pojawię się tu. Bo jak już zjem, to do samego wieczora odpływam w genetykę, budowę błony komórkowej i takie tam.
Wczoraj miałam okazję przeżyć coś niezwykłego. Mój K. zrobił mi masaż gorącymi kamieniami. Jaki to był cudny masaż! Rewelacja, to była najcudowniejsza godzina na świecie!
Pogoda jest ciągle piękna. Jest słońce, jest ciepło, jest pięknie!
A jutro czeka mnie wizyta u lekarza, której trochę się boję.
Tak więc byle do jutra, bo jutro też (mam nadzieję) podpiszę umowę w związku z moim stażem. 
 
Miłego popołudnia:)

2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za naukę, mnie też dopadł gorący okres naukowy.
    Przesyłam wirtualnie dużo, dużo siły! :)
    Powodzenia u lekarza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne kwiatuszki :-)

    uwielbiam masaże! o tym z kamieniami się zastanawiałam i widzę,że warto :D

    owocnej nauki ;)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...