17 marca 2014

Praga to dopiero początek niespodzianek

Nie mam czasu, by rozpisywać się o tym, jak pięknie tu jest. Poza tym okazało się, że sam wyjazd nie był największą niespodzianką.
K. od początku naszej znajomości mówił mi jak bardzo kocha Pragę, więc właściwie powinnam się domyślić, że nie zabiera mnie tu bez powodu.
Wczoraj jak tylko przyjechaliśmy do hotelu, to poszliśmy na zwiedzanie, a potem na ponad dwie godziny wskoczyliśmy do wanny! Gorąca kąpiel w jego towarzystwie, popijając czeskie piwko... Tego właśnie było mi trzeba po wczorajszym męczącym dniu. Byłam tak padnięta, że nie miałam nawet siły chodzić.



 A dzisiaj czeka nas jeszcze więcej chodzenia!!!

1 komentarz:

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...