20 marca 2014

Oświadczyny w Pradze!

Myślałam, że takie sytuacje zdarzają się tylko w filmach! Spacerowaliśmy po Hradczanach, byłam już bardzo, bardzo zmęczona, ponieważ było to po dwunastogodzinnej podróży i już po około dwóch godzinach chodzenia. Już jęczałam, że spać mi się chcę, że zmęczona jestem, ale K. mówił, że piękne widoki mnie czekają, że warto, no to szłam.
 
Dotarliśmy do Katedry św. Wita, zobaczyliśmy tę fontannę i zastanawialiśmy się czy jest w niej woda. Nachyliłam się, by to sprawdzić, i chciałam powiedzieć, że jest pusta i do tego śmierdzi. I dosłownie w momencie gdy mówiłam „śmierdzi”, odwróciłam się i zobaczyłam pierścionek. 
 
A moja reakcja? No ty chyba oszalałeś?
Więc już się śmiejemy, że K. mi się oświadczył, a ja najpierw powiedziałam, że śmierdzi, potem że oszalał! Ja też oszalałam. Oszalałam ze szczęścia mówiąc „pewnie, że tak!”

Dzisiaj niestety już jesteśmy w domu, wyjechaliśmy wczoraj o 15.40, a już dzisiaj koło 4.40 byliśmy w Gdańsku.
Dzisiaj czeka mnie jeszcze oglądanie zdjęć i opowiadanie co, gdzie i jak moim bliskim.

13 komentarzy:

  1. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
    Dosłownie taka była moja reakcja kiedy przeczytałam tytuł! :D
    Cudowna wiadomość! CUDOWNA!
    Bardzo się cieszę i jeszcze bardziej GRATULUJĘ!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, moja reakcja była podobna jak zobaczyłam pierścionek!:)

      Usuń
  2. Super! :) To ważny moment w życiu kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ważny, to prawda. I bardzo piękny!

      Usuń
  3. Będzie co opowiadać wnukom :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, śmieszna historia na sam początek;) Dzięki:)

      Usuń

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...