08 marca 2014

Nareszcie zdobyłam melisę!

Zakupem, o którym pisałam już wcześniej była właśnie świeża melisa (o której więcej możecie przeczytać TU).
Jestem osobą bardzo nerwową, łatwo jest mnie wkurzyć, mocno przejmuję się tym co mówią moi bliscy, czasami ich głupi żart sprawia, że ja chodzę struta przez pół dnia. Często też różne sytuacje dla innych błahe mnie doprowadzają na skraj depresji.
I dlatego właśnie taka melisa mi się marzyła! Chciałam tutaj przeprowadzić jakieś porównanie do melisy z torebek, tak bardzo szybkich w przygotowaniu i wygodnych, ale absolutnie nie ma w ogóle żadnego porównania.
Świeża melisa ma tak niesamowity zapach! Bardzo intensywny cytrynowy, kojący aromat rozkochał mnie na nowo w tej roślinie! Pierwszy raz zakochałam się przygotowując notkę o jej właściwościach.

Oczywiście musiałam od razu spróbować jak smakuje i wrzuciłam sobie pięć listków do zwykłego kubeczka i zalałam gorącą wodą. Zapach po zaparzeniu? Cudny, boski i rewelacyjny! A smak? Nijak jej nie dorabiałam, nawet miodem jej nie słodziłam, a mimo to ma odrobinę słodki smak. Jednak na przyszłość wiem już, że te pięć listków to troszkę za mało.
Jak tylko trochę mi się roślinka zaaklimatyzuje w domu to wezmę się za suszenie, a wcześniej na pewno też przygotuję nalewkę.
To był długi, trochę męczący, ale bardzo przyjemny dzień. K. już czeka na mnie w łóżku, więc kończę pić mój napar z melisy i uciekam przytulić się do niego.
Raz jeszcze kobietki, WSZYSTKIEGO DOBREGO!

9 komentarzy:

  1. Taka melisa ma lekko cytrusowy posmak. Sama zużyłam już jakieś 3 doniczki :) pysznie się sprawdza jako dodatek do potraw. powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma cytrusowy bardzo i to było niesamowite zaskoczenie! Naprawdę inny smak, niż herbatki z saszetek!

      Usuń
  2. Uwielbiam, sama kupuję notorycznie :)
    Polecam też herbatę melisę z pomarańczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja pewnie jak już ususzę, to będę kombinować ze skórką pomarańczową, bo też bardzo lubię.

      Usuń
  3. Ojj tak, meliska pieknie pachnie :)mi tez czesto pomaga - na codziennosc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na codzienność, dobrze powiedziane:)

      Usuń
  4. choćym nie wiem jak chciała w dziurze gdzie mieszkam świeża niedostepna. nawet jakby się szło pytać to ludzie gały wywalają i nie wiedzą o co chodzi. marne;/

    zostaje mi w postaci herbatek uspokających ewentualnie talbetek ziołowych. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, w moim przypadku jakiekolwiek tabletki całkowicie odpadają, no ja za melisą świeżą biegałam kilka miesięcy.

      Usuń
  5. kompletnie nie mam ręki do takich roślinek. Melisa pozostaje dla mnie zatem tylko w formie torebkowej. :(

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...