05 marca 2014

Jedyne pocieszenie

 
Tak, zgadza się, te małe słodkości to moje jedyne pocieszenie dzisiaj, choć szczerze mówiąc strasznej ochoty to ja na nie nie mam. Ale słodkość jest, nastrój poprawi.
Tata zlądował w szpitalu, mama pojechała z nim, a ja siedzę w domu sama, gęby nie ma do kogo otworzyć, to i myśli mi chore do głowy przychodzą. Rok temu, 21 marca przechodziłam przez to samo, tylko wtedy tata był osobą towarzysząca, a mama ze szpitala wróciła z informacją, że ma raka.
Jestem zmęczona dzisiaj bardzo. Jak tylko mama wróci do domu (bo teraz jeszcze robią tacie jakieś badania i jest możliwe, że i on dzisiaj wróci, więc mama jest z nim cały czas), to zaraz idę spać.

6 komentarzy:

  1. Trzymaj się tam!
    Same nieszczęścia się Wam zwalają na głowę....
    Oby Tata szybko wrócił do zdrowia!!!!
    Wpierniczaj słodkie, szczupła jesteś wolno Ci!
    Dawaj znać jak Tata!

    Spokojnej nocy mimo wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja niestety z doświadczenia wiem, że nieszczęścia chodzą stadami.

      Usuń
  2. Zdroweczka dla taty!!!!!!
    Obys poczula sie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuje i mam nadzieje na dobre rokowania.
    Tylko nie mów,że na diecie jesteś...widziałam gdzies fotkę z lata bodajże,takiego szczuplasa na łodce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, spokojnie, nie jestem na diecie, ale jak już pisałam, w nerwowych sytuacjach mój żołądek trochę szaleje i

      Usuń

Komentarze obraźliwe oraz spam nie są mile widziane, natomiast za wszystkie pozostałe bardzo dziękuję;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...