11 marca 2014

Domowe SPA: maseczka z miodu


Internet pełen jest przepisów na przeróżne super-maski z miodu, z różnymi dodatkami. A ja uważam, że miód sam w sobie jest już tak niesamowity, że nie potrzebuje żadnych dodatków.
Właściwości miodu są jak dla mnie nie do przebicia. Zaletą, która już na starcie wysuwa miód na prowadzenie, jest to, że miód jest produktem naturalnym, bez żadnej chemii (mam na myśli prawdziwy miód, a nie ten z marketu w cenie 10 zł za litr).
Miód ma niezwykłą zdolność do wiązania wilgoci, czyli doskonale nawilża. I to bez względu na rodzaj cery, ponieważ nadaje się do każdej.
Poza tym łagodzi podrażnienia i oczyszcza skórę.
A buzia po zmyciu takiej maski (koniecznie letnią wodą) jest bardzo gładka. Więc w tej chwili uciekam zmyć miód z mojej twarzy.
Kończąc napiszę tak: Nakładamy miód na buzię na 20 minut, spłukujemy letnią wodą i nasza buźka jest oczyszczona, nawilżona, odświeżona. Polecam!



2 komentarze:

  1. Muszę spróbować :)
    Kiedyś nałożyłam sobie na twarz maseczkę ściągającą (kupną), nie doczytałam co i jak i nakładając ją zahaczyłam o brew...a kiedy ją ściągałam, byłam już bez fragmentu brwi!!!! :P
    Moja kosmetyczka kiedy mnie zobaczyła padła ze śmiechu i przeżegnała się lewą ręką :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Miód nie nadaje się do cery naczynkowej ze względu na silne właściwości rozgrzewające.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...