21 marca 2014

Ciężki powrót

Jak mi się nie podoba to, że już wróciliśmy. Znowu jem zwykłe śniadania, znowu myślę o codziennych sprawach, znowu idziemy dzisiaj do szkoły. A ja tak bardzo bym chciała zostać w Pradze. Zamieszkać w jednym z tych bajkowych, maleńkich domków.
No niestety. Pocieszeniem moim jest to, że mamy zamiar tam wrócić. Na bardzo krótko, ale zawsze to mi da chwilę na odwiedzenie pięknych miejsc. A chcemy tam wrócić, ponieważ zastanawiam się nad kupieniem w Pradze sukni ślubnej!
A dzisiaj lub jutro idziemy do teściów ogłosić im dobrą nowinę. Prawdopodobnie ucieszą się bardziej niż moi rodzice. To znaczy, moi rodzice się ucieszyli, a raczej nie zmartwili. Ich reakcja na wieść o oświadczynach była taka sama jakbym im powiedziała „mamo, tato zjadłam na śniadanie kanapkę z serem, była dobra”.
Bardzo mocno podczas wyjazdu zniszczyłam włosy codziennym myciem i długim moczeniem ich w wodzie, więc teraz doprowadzam je do porządku.


3 komentarze:

  1. Wszystko co dobre, szybko się kończy niestety...ale pocieszeniem jest to, że planujecie tam wrócic! :)
    A to będzie Was tak motywowało i kolorowało szarą rzeczywistośc :)
    Reakcja rodziców...hmmm, moi w ogóle się nie ucieszyli. Nawet mnie od tej myśli chcieli odciągnąc...
    Ale to Wy macie się cieszyc, a nie reszta świata :)
    Masz już jakiś pomysł na sukienkę? :)

    Ściska i życzę miłego pierwszego dnia wiosny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych konkretnych pomysłów nie mam, chociaż widziałam kiedyś na Tablica.pl taką, która była moją idealną, jakaś dziewczyna sama sobie projektowała i to była naprawdę odjechana suknia:) To co na pewno wiem, to nie chcę, żeby się coś ciągnęło za mną, chcę mieć prostą suknię.

      Usuń
  2. Gratuluje zareczyn :-D!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...