08 lutego 2014

Amaretto



Tym razem bez żadnego przepisu, a tylko z szybką  notką o tym, jak mi mija wieczór. Choć jutro do szkoły (i to na 8.00), to z mężczyzną moim, nie mężowym (jeszcze!) postanowiliśmy sprawić sobie małą przyjemność jaką jest słodkie amaretto. 

Przy tej okazji kilka słów o tym trunku chciałabym napisać. 

Każdy kto lubi w kuchni kombinować ze słodkościami wie, że amaretto jest dodatkiem wielu deserów.
Jest to alkohol pochodzenia włoskiego.

 Choć najbardziej kojarzymy ten likierek z migdałami, to zdarza się, że dodawane są również pestki wiśni, moreli lub brzoskwiń (myślę, że to pestki właśnie nadają gorzki  smaczek). Jest to słaby alkohol, nie przekracza nigdy 30%.

Popularne są również esencje o smaku amaretto, które dodać można do czystej wódki, jeśli ktoś ma ochotę na delikatny smak migdałów.

Kiedyś pewnie wpadnę z przepisem na kawę z amaretto, a w tej chwili zapowiadam, że poniedziałek lub wtorek pokażę się tutaj z czymś specjalnym!!!

4 komentarze:

  1. Nie szaleję :) Dawid ma się już lepiej, a ja dbam o to by się nie rozchorować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, nowy wystrój bloga i od razu zrobiło się wiosenniej :)
    Zdaje się, że nigdy nie próbowałam amaretto... Trzeba to nadrobić :0
    Czekam na to coś specjalnego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja wiem!!! Jak bym nie ustawiała w barku tych wszystkich butelek, to nie wiem jakim cudem, ale ten cholerny Absolwent zawsze się gdzieś tam wbił w fotkę!

      Usuń

Komentarze obraźliwe oraz spam nie są mile widziane, natomiast za wszystkie pozostałe bardzo dziękuję;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...