28 stycznia 2014

hibiskus



Ostatni raz byłam tutaj dawno, dawno temu. Okropnie pochłonęły mnie przygotowania do matury (w tym roku „dorabiam” sobie jeden przedmiot) i do egzaminu zawodowego. Poza tym postanowiłam też zadbać trochę o swoją kondycję, zapisując się na ergometry, które też trochę czasu zabierają.

Teraz wracam z nowymi pomysłami. Już teraz mam kilka naprawdę dobrych postów w głowie. 

A teraz tak jak w tytule; kilka słów o hibiskusie.
hibiskus

Każdy, kto choć raz skosztował herbatki z hibiskusa zna jej kwaskowy smak. Nie każdy natomiast zna jej niesamowite właściwości.

Przede wszystkim herbata z hibiskusa ma zbawienny wpływ na nadciśnienie tętnicze. Badania kliniczne wykazują nawet, że hibiskus może być stosowany zamiast leków na nadciśnienie (w żadnym wypadku nie należy odstawiać leków bez konsultacji z lekarzem!!!). Działa tak skutecznie, że osoby z niedociśnieniem powinny wręcz unikać  takiej herbatki.   

Kolejnym atutem jest obniżenie poziomu „złego” cholesterolu LDL, oraz powoduje usuwanie jego złogów ze ścian tętnic.

Ponadto hibiskus jest cennym źródłem witaminy C, wapnia i soli mineralnych. Wspomaga organizm w oczyszczeniu się z toksyn (pamiętajmy, że do oczyszczenia organizmu nie stosujemy żadnych specjalnych diet, czy nie daj Boże głodówek, ORGANIZM OCZYSZCZA SIĘ SAM). Ma również działanie antybakteryjne.

Hibiskus tak silnie działa na organizm, że istnieją nawet pewne przeciwwskazania do spożywania go.

Kobiety w ciąży powinny odstawić hibiskusa, ponieważ może on zawierać pewne substancje wywołujące poronienie. 

Kobiety stosujące hormonalną terapię antykoncepcyjną również powinny być ostrożne, ponieważ hibiskus obniża poziom estrogenu. Mówi się nawet, że obniża płodność.

Ja pamiętam z dzieciństwa, jak mama robiła mi herbatkę z hibiskusa, jej zapach kojarzy mi się z beztroską, często robiła mi ją w zimowe dni, kiedy wracając z długich spacerów chciałyśmy się rozgrzać. 

A przy okazji dorzucam moje zimowe widoki zza okna.

1 komentarz:

  1. Bardzo cieszę się, że wróciłaś :)
    Niestety, hibiskusa za bardzo nie znam, ale dzięki Tobie będę wiedziała już co piję :)
    Na takie mroźne, zimowe wieczory nie ma nic lepszego niż gorąca, rozgrzewająca herbatka. mogłabym ją pić litrami :))) Aktualnie najbardziej smakuje mi cytrynowo-pomarańczowa :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...