06 września 2013

Bursztynówka

Wczoraj zrobiłam moją bursztynówkę (przepis). Już po jednej nocy stania w ciemnym miejscu nabrała złotego koloru. Mam taki jeden punkt na plecach, który niemiłosiernie boli przy wykonywaniu wielu czynności i zawsze wieczorem, po całym dniu jest to tzw. Punkt spustowy i mam ogromną nadzieję, że bursztynówka sobie z nim poradzi.

bursztynówka


W weekend nie będę miała raczej na to czasu, ale już w poniedziałek wpadnę tu z nieziemskim przepisem na nalewkę z aronii. Ale na taką bardzo niezwykłą aroniówkę z dodatkami, które wzbogacą jej smak w niesamowity sposób.

Moje przygotowania do długich jesiennych i zimowych wieczorów idą pełną parą. W przyszłym tygodniu na blogu pojawi się również przepis na przeciwgorączkową nalewkę z malin i aromatyczną nalewkę bożonarodzeniową. Na tą ostatnią wcale nie jest za wcześnie, do grudnia zaledwie trzy miesiące, a naleweczce trzeba dać czas, by swoje odstała:)

Na teraz to tyle, może wpadnę tu na moment w weekend, ale jeśli nie, to pięknej pogody wszystkim życzę:)

2 komentarze:

  1. Dostałem kiedyś w prezencie bursztynówkę. Faktycznie pomaga :)
    No to widzę, że zimą żadne choróbsko Ci nie straszne ;)
    Pozdrawiam
    Prince Of Pain

    OdpowiedzUsuń
  2. a aronii mam pod dostatkiem i chętnie bym z przepisu skorzystała. Aronia w naturalnej formie jakoś mi nie podchodzi smakowo.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi OGROMNĄ frajdę, więc jeśli tu jesteś Drogi Czytelniku, to zostaw proszę ślad po sobie, będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...