27 sierpnia 2013

07. Imbirówka słodzona miodem

Zaprosiła mnie moja ciocia wczoraj na moment i ucięłyśmy sobie krótką pogawędkę o naszych wyrobach i planach. Marzy nam się nalewka z pigwy, ale o tym innym razem. Dostałam od ciotki trochę miodu (mój boże, jest tak pyszny, aż rozpływa się w ustach). I tak sobie myślałam, jak mogłabym go wykorzystać i wymyśliłam! Mój pomysł jest taki;

Korzeń imbiru średniej wielkości
150 ml spirytusu
150 ml wody
Miód do osłodzenia
ziarenko pieprzu

Ja robię nieduże ilości nalewek, więc zachęcam do modyfikowania moich propozycji według własnego uznania.

Najpierw zalewam korzeń imbiru pokrojony w plasterki spirytusem. Odstawiam na trzy tygodnie, codziennie potrząsając słoikiem. W wodzie rozpuszczam miód i kiedy już konsystencja będzie całkowicie jednolita dodaję wodę z miodem do spirytusu, który wcześniej przecedziłam tak, by nie było w nim farfocli. Na koniec, gdy mam już wódeczkę gotową w butelce dodaję ziarenko pieprzu, które sprawi, że będzie jeszcze bardziej grzała. W sam raz na rozgrzanie po zimowym spacerze i dla zdrowotności, profilaktycznie do wypicia wieczorkiem po kieliszeczku WAŻNE: Imbir nasączony spirytusem proponuję wykorzystać do herbaty!!!

Ja już czuję jesień, a tu taka piękna słoneczna pogoda. Niebo błękitne zupełnie. Dziś wykorzystam te ostatnie promienie i powygrzewam się troszkę na tarasie, pijąc zieloną herbatę. Tak, czuję, że tego właśnie pragnę.

Macie jakieś ciekawe, nietrudne przepisy na desery z serkiem mascarpone?

Słonecznego dnia wszystkim życzę:)

mój dzisiejszy widok z okna
mój dzisiejszy widok z okna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze obraźliwe oraz spam nie są mile widziane, natomiast za wszystkie pozostałe bardzo dziękuję;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...