25 sierpnia 2013

04. Szybka notka o degustacji.



Jeśli chodzi o moją obsesję lawendową, to dziś trochę odpuściłam. Kochankowi lody z syropem lawendowym nie przypadły do gustu. Dziś natomiast moja ciocia zaprosiła nas na degustację. Odwiedziły nas przy okazji inna ciocia z moją kuzynką, z którymi nie widziałam się parę dobrych lat.




Moja ciotka (ta która nas zaprosiła), również uwielbia eksperymentować z różnymi nalewkami. Więc piliśmy dzisiaj nalewkę mandarynkową, śliwkowo-winogronową (moja ulubiona!), z aronii, wieloowocową, jabłkową z jakimś dodatkiem i orzechówkę, a mój facet załapał się nawet na malinówkę. Wszystkie były słodziutkie i pyszne. Pite w uroczym towarzystwie, a może nawet ułatwi to spotkanie odnowienie kontaktu z nieco młodszą kuzynką...

Dzisiaj jest już dość późno, a ja muszę jutro przed szóstą wstać. Obiecuję natomiast, że jutro zamieszczę notkę dotyczącą herbatek kojących różnego rodzaju bóle. Specjalnie dla Truuskaawkii.

Dziś też zebrałam i zostawiłam do ususzenia skrzyp polny i pokrzywę, i już niedługo napiszę do czego mi one posłużą.

Dobrej nocy:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze obraźliwe oraz spam nie są mile widziane, natomiast za wszystkie pozostałe bardzo dziękuję;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...